Najnowszy XPS trzyma się tradycyjnych rozwiązań, które zostały stworzone przy początkach produkcji tej linii komputerów przenośnych, jednak jednocześnie wplata coraz to nowsze innowacje dbające o stały rozwój marki

Dell i jego laptop przyszłości

Dell XPS 15 9570 jest kolejną wersją serii XPS, dodatkowo wyraźnie i mocno zmodyfikowaną w porównaniu do poprzednika. Mimo tego, iż patrząc na samą obudowę oraz kształt widocznych, a praktycznie żadnych zmian nie sposób zauważyć, to przechodząc do możliwości użytkowania i funkcjonowania maszyny każdy użytkownik będzie pod wrażeniem. Co ciekawe, model stylistyczny tej serii nie zmienia się od lat, a producenci twardo zapowiadają, iż w najbliższym okresie nadal się to nie zmieni. Z jednej strony ciekawe rozwiązanie, gdyż obudowa faktycznie należy do tych bardziej schludnych, smukłych oraz estetycznych, z drugiej spotkać się możemy ze sporą grupą konsumentów, której nie w smak takie działanie marki. 

Stare i nowe rozwiązanie technologiczne

     Najnowszy XPS trzyma się tradycyjnych rozwiązań, które zostały stworzone przy początkach produkcji tej linii komputerów przenośnych, jednak jednocześnie wplata coraz to nowsze innowacje dbające o stały rozwój marki
Autor zdjęcia: dell.com

Najnowszy XPS trzyma się tradycyjnych rozwiązań, które zostały stworzone przy początkach produkcji tej linii komputerów przenośnych, jednak jednocześnie wplata coraz to nowsze innowacje dbające o stały rozwój marki. Jedną z nich w Dell XPS 15 9570 jest wbudowany czytnik linii papilarnych, który umożliwia uruchomienie laptopa. Układ graficzny zastosowany w poprzednim modelu został zastąpiony przez nowszy i dużo bardziej wydajny GeForce GTX 1050Ti wraz z 4 GB pamięci RAM. Zmiany nie uniknął również i sam procesor – teraz w tym miejscu znaleźć możemy sześciordzeniowy Intel Core i9 w najlepszym i najdroższym wariancie, w najtańszym – Core i5.

Kolejnym atutem jest możliwość rozbudowy laptopa oraz wbudowanie dodatkowej karty graficznej, co pozwoli na znacznie większą przepustowość danych. Dell zadbał o to, aby wprowadzić dobre i potrzebne zmiany, ale i zostawił to, co do tej pory idealnie funkcjonowało. Działanie to pozwoliło zmniejszyć cenę wyjściową urządzenia, choć i tak do tanich on nie należy.